|
Nie są to góry najwyższe. Wprost przeciwnie,
po polskiej stronie nie potrafią przekroczyć 2500 m. Nie są to góry największe. Wprost
przeciwnie, w granicach Polski znajduje się zaledwie 175 km2 całego pasma Tatr, co
stanowi 22% całej ich powierzchni. A jednak potrafią przyciągnąć miliony
turystów rocznie. Setki tysięcy tych ludzi, zauroczonych Tatrami, będzie tu przyjeżdżać
latami. Czym tak przyciągają? Na to pytanie będzie pewnie tyle odpowiedzi, ilu turystów.
Każdy z nas odpowie inaczej. Może przyjeżdżamy, bo nigdzie nie znajdzie się takich widoków,
może po to, by nauczyć się pokory w obliczu potęgi tych gór, może po to, by w samotnej wędrówce na szlaku poskładać sobie
wszystkie myśli, może dlatego, że tylko tu powietrze pachnie tak pięknie, może dlatego, że... Może przyjeżdżamy, bo po prostu są. Może przyjeżdżamy, bo jak
napisał kiedyś Jan Izydor Sztaudynger: "Skądkolwiek wieje wiatr, zawsze ma zapach Tatr...".
Po 15 latach chodzenia po Tatrach
przeszedłem je wzdłuż i wszerz. Byłem na prawie wszystkich szlakach turystycznych. Spróbuję
opisać kilka szlaków i miejsc, które wydały mi się najładniejsze. Nie muszą to
być wcale szlaki najtrudniejsze. Będzie to oczywiście wybór nad wyraz subiektywny, bo każdy z nas
ma własne miejsca najpiękniejsze, miejsca do których wraca najchętniej.
Do zobaczenia na szlaku :-)
Szlak I  
Szlak II  
Szlak III  
Szlak IV  
Szlak V  
Szlak VI  
Szlak VII
SZLAK I - Kuźnice - Kasprowy Wierch - Suche Czuby -
Kopa Kondracka - Hala Kondratowa - Kuźnice
Od Kuźnic idziemy za znakami zielonymi. Wzdłuż Bystrej pod Kasprową Polanę, w wylot
Doliny Kasprowej , a następnie serpentynami do
Myślenickich Turni (1352 m). Od budynku stacji kolejki linowej szlak wiedzie zakosami
pod wierzchołek Kasprowego Wierchu (1987 m). Schodzimy na Suchą Przełęcz
i dalej idziemy szlakiem czerwonym. Szlak wiedzie głównie po stronie słowackiej. Mijamy kolejno Goryczkową Przełęcz nad Zakosy (1816 m),
omijamy południowym stokiem Pośredni Goryczkowy Wierch (1874 m) i Goryczkową Czubę (1913 m), Suchy Wierch Kondracki (1890 m) i
dochodzimy do Przełęczy pod Kopą Kondracką (1863 m). Stąd już tylko mały krok
i jesteśny na pierwszym i najniższym ze szczytów Czerwonych Wierchów, czyli na Kopie Kondrackiej (2005 m). Możemy
podziwiać wspaniały widok na Tatry Wysokie i Dolinę Cichą.
Z Kopy schodzimy nieprzyjemnymi zakosami za znakami żółtymi do Przełęczy Kondrackiej (1725 m). Rzut okiem na Giewont i
jak zawsze zatłoczoną ścieżkę prowadzącą na szczyt i możemy ruszać w dół w kierunku
schroniska na Hali Kondratowej. Znów zmieniamy kolor szlaku, tym razem na niebieski.
Idziemy w dół serpentynami do podłużnej kotliny zwanej Piekłem, a następnie przez bule i rówienki Małego Szerokiego do schroniska
(fot.).
Małe drewniane schronisko znajduje się na wyskokości 1335 m. Ma 20 miejsc noclegowych w pokojach
6- i 8-osobowych. Idziemy dalej w kierunku Kuźnic, wygodnym chodnikiem przez gęsty las, stokami Kalackiej Turni. Dochodzimy do
Kalatówek z widocznym schroniskiem. Kuźnice osiągamy po około 50 minutach.
- Kuźnice-Kasprowy Wierch 7,5 km/2,5h (975 m różnicy poziomów) znaki

- Kasprowy Wierch-Kopa Kondracka 4,2 km/1h40 min. znaki

- Kopa Kondracka-Przełęcz Kondracka 1,5 km/30min. (280 m różnicy poziomów) znaki

- Przełęcz Kondracka-Kuźnice 5,3 km/1h30min. (710 m różnicy poziomów) znaki


SZLAK II - Kuźnice - Hala Gąsienicowa - Zawrat -
Kozia Przełęcz - Kozi Wierch - Dolina Pięciu Stawów - Dolina Roztoki - Palenica Białczańska
Z Kuźnic na Halę Gąsienicową mamy do wyboru dwa szlaki: przez Boczań i Jaworzynkę.
Który wybrać? Cóż, ja osobiście polecam szlak przez Boczań. Za znakami niebieskim przez
potoki Bystra i Jaworzynka wchodzimy do lasu. Kamienista ścieżka prowadzi na Boczań (1226 m), a
następnie po wyjściu z lasu wychodzimy na grzbiet Skupniowego Upłazu. Idziemy
poniżej ostrej krawędzi skalnej (po lewej piękne widoki na Dolinę Olczyską oraz Kopieniec) na
Przełęcz między Kopami (1499 m), zwana też Karczmiskiem , gdzie dochodzi ścieżka z Doliny
Jaworzynki. Poprzez spłaszczenie Królowej Równi dochodzimy do jednego z moich ulubionych miejsc w Tatrach.
Nagle przed naszymi oczami pojawiają się szczyty otaczające Dolinę Gąsienicową
(fot.), nazywaną czasem
Doliną Stawów Gąsienicowych. Mamy wspaniały widok na Żółtą Turnię,
Granaty, Kozi Wierch, Kościelec i Świnicę. Po lewej stronie, kilka metrów w bok od szlaku, jest takie miejsce, gdzie zawsze zatrzymuję się
na dłużej. To duży głaz, na którym można wygodnie usiąść i w spokoju popatrzeć
na tę piękną panoramę. Szlak obniża się mijając gajówkę Księżówka, a następnie Betlejemkę, dawne
prywatne schronisko, a obecnie ośrodek szkoleniowy PZA. Dochodzimy do słynnego schroniska Murowaniec.
Schronisko, otwarte w roku 1925, znajduje się na wyskości 1505 m, posiada 116 miejsc noclegowych i dużą gospodę.
Od Murowańca idziemy dalej za znakami niebieskimi.
Po drodze mijamy leżący w kotlinie pamiątkowy głaz na miejscu śmierci w lawinie 8 lutego 1909 r. Mieczysława Karłowicza, kompozytora i taternika.
Wygodny chodnik trawersuje stoki Małego Kościelca i po minięciu progu lodowcowego, wkrótce osiągamy Czarny Staw Gąsienicowy (1622 m) (pow. 17,79 ha; głębokość maks. 51 m), jedno z największych i najsłynniejszych jezior tatrzańskich.
Szlak skręca w lewo i wśród kosówek, okrąża jezioro. Mijamy potoczek i zaczynamy wspinać się na
skaliste piętro progu, zamykającego kocioł Zmarzłego Stawu. Próg osiąga 150 m wysokosći i miejscami skały są wygładzone
przez lody. Dochodzimy do Zmarzłego Stawu (1788 m) (pow. 0,28 ha; głębokość maks. 3,7 m).
Szlak prowadzi teraz rumowiskami i długim wałem skalnym, a następnie rozpoczyna się wspinaczka percią
zwaną Nowym Zawratem ze sztucznymi ubezpieczeniami. Mijamy figurę Matki Boskiej ufundowaną przez ks.
Walentego Gadowskiego w roku 1904 i wkrótce osiągamy Zawrat (2159 m), gdzie warto zatrzymać się na dłuższy odpoczynek i podziwianie pięknych widoków
(Szpiglasowy Wierch, Rysy, Gerlach, Hruby Wierch).
Z Zawratu idziemy za znakami czerwonymi najsłynniejszym szlakiem tatrzańskim Orlą Percią. Zbudował ją w latach 1903-1906 ks. Walenty Gadowski i
od tej pory uważana jest, chyba słusznie, za najpiękniejszy szlak Tatr Polskich. Idziemy granią na wierzchołek
Małego Koziego Wierchu (2228 m) . Ze szczytu schodzimy w szczelinę Zmarzłej Przełączki Wyżniej i
dalej z łańcuchami na północną stronę grani. Północnymi ścianami Zmarzłych Czub schodzimy do Zmarzłej Przełęczy (2126 m), której
strzeże słynny skalny chłopek, często dla żartu podpierany przez turystów np. zapałkami :-)
(fot.).
Po 8-metrowej drabince schodzimy na wąską
szczerbę Koziej Przełęczy (2137 m).
Szlak obniża się w kierunku Dolinki Pustej. Teraz przed nami
odcinek ciekawej wspinaczki (drabinka i łańcuchy)na wierzchołek Kozich Czub (2266 m). Przepaścistą rynną w dół na Kozią Przełęcz Wyżnią
i znów po ładnej i efektownej wspinaczce
zdobywamy Kozi Wierch (2291 m)
(fot.),
najwyższy szczyt w całości znajdujący się po polskiej stronie. Widoki ze szczytu naprawdę zapierają dech w piersiach i całkowicie
usprawiedliwiają trudy wędrówki.
Zmieniamy szlak na czarny i schodzimy w dół łatwym i dość monotonnym szlakiem do Doliny Pięciu Stawów Polskich,
jednej z najpiękniejszych w całych Tatrach. Główną atrakcją doliny są, jak sama nazwa wskazuje, piękne jeziora. Znajduje się tu
największy (34,4 ha) i prawdopodobnie najgłębszy (79 m) ze stawów tatrzańskich, czyli Wielki Staw.
Droga jest łatwa, choć różnica poziomów dość znaczna. Po około 3 km zejściu docieramy do schroniska
, które leży
nad brzegiem Przedniego Stawu (1671 m). Oddane do użytku w roku 1954, posiada około 70 miejsc noclegowych.
Teraz za znakami zielonymi
czeka nas wycieczka Doliną Roztoki
(fot.).
Niedaleko schroniska możemy podziwiać najpotężniejszy wodospad Tatr Wielką Siklawę
(fot.).
Liczy około 70 m wysokości i spada z progu o średnim nachyleniu 35 stopni. Po drodze mijamy Bacową Wantę , płaski głaz, przy którym
według legendy bacowie z Pięciu Stawów rozliczali się z gazdami. Idziemy przez polankę Nowa Roztoka i po
około 5,5 km dochodzimy do kolejnego wodospadu Wodogrzmotów Mickiewicza (1100 m), skąd
asfaltową drogę idziemy na parking na polanie Palenica Białczańska i próbujemy PKS bądź prywatnym samochodem powrócić
do Zakopanego.
- Kuźnice-Hala Gąsienicowa 5 km/1h30min. (różnica poziomów 500 m) znaki

- Hala Gąsienicowa (Murowaniec)-Zawrat 4,5 km/2h (różnica poziomów 660 m) znaki

- Zawrat-Kozi Wierch 1,5 km/2h15min. (różnica poziomów 130m) znaki

- Kozi Wierch-Dolina Pięciu Stawów Polskich 3 km/1h15min. (różnica poziomów 600 m) znaki

- Dolina Pięciu Stawów-Wodogrzmoty Mickiewicza 6,5 km/1h35min. (różnica poziomów 640 m) znaki


SZLAK III - Dolina Chochołowska - Raczkowa Przełęcz -
Starorobociański Wierch - Wołowiec - Polana Chochołowska
Wycieczkę rozpoczynamy w Dolinie Chochołowskiej,
najdłuższej (10km) i największej pod względem obszaru (35,5 km2) dolinie Tatr Polskich. Po
przejściu około 6 km skręcamy za znakami czarnymi w Dolinę Starej Roboty, która jest największym odgałęzieniem
Doliny Chochołowskiej. Idziemy poprzez Polanę
Starorobociańską, aby wkrótce osiągnąć Starorobociańską Rówień. Idziemy dalej wzdłuż Żlebu pod Pyszną i po około 5 km
dochodzimy do Siwej Przełęczy (1812 m), gdzie dochodzi zielony szlak z Ornaku (uwaga-zmieniamy kolor szlaku),a następnie do Raczkowej Przełęczy (1959 m).
Za znakami czerwonymi tylko krok na szczyt Starorobociańskiego Wierchu (2176 m). Widok ze szczytu jest bardzo bogaty i obejmuje
zarówno Tatry Zachodnie z Rohaczami oraz Tatry Wysokie od Krywania po Koszystą.
Czeka nas teraz wycieczka z pięknymi widokami Liptowską Granią. Kolejno mijamy
Kończysty Wierch nad Jarząbczą (2002 m), Jarząbczy Wierch (2137 m) (sam wierzchołek leży nieco
na południe już po słowackiej stronie), Łopatę (19958 m),
by w końcu dojść do Wołowca (2064 m). Z Wołowca początkowo schodzimy szlakiem niebieskim
w kierunku Rakonia, a następnie skręcamy na szlak zielony i poprzez Wyżnią Polanę Chochołowską (1280-1350 m) dochodzimy do schroniska
na Polanie Chochołowskiej (1146 m).
Obecny budynek oddano do użytku w roku 1953 i posiada 133 miejsca noclegowe. W czerwcu 1983 roku gościł tu papież Jan
Paweł II i spotkał się Lechem Wałęsą i jego rodziną.
- Dolina Chochołowska-Starorobociański Wierch 6,5 km/3h (różnica poziomów 1130 m) znaki

- Starorobociański Wierch-Wołowiec 5,5 km/2h50min. znaki

- Wołowiec-Polana Chochołowska 5 km/2h (różnica poziomów 945 m) znaki


SZLAK IV - Kuźnice - Hala Gąsienicowa - Gęsia Szyja -
Zazadnia Polana
Znanym nam już szlakiem z Kuźnic przez Boczań idziemy na Halę Gąsienicową.
Od schroniska idziemy za znakami zielonymi. Najpierw lasem, a następnie w pobliżu jego górnej granicy idziemy w kierunku
Doliny Pańszczycy. Mijamy Żółty Potok i Potok Pańszczycki i wkrótce jesteśmy na Polanie Pańszczyca (1360-1430 m).
Teraz poprzez świerkowy las dochodzimy do płaskiego siodła Przełęczy Waksmundzkiej (1413 m), które zajmuje polana Rówień Waksmundzka.
Idziemy teraz przez polanę Przysłop Waksmundzki, aby wkrótce osiągnąć Gęsią Szyję (1489 m) .
Miejsce to słynie z jednej z najpiękniejszych panoram tatrzańskich, która obejmuje
Tatry Bielskie, spiskie Tatry Wysokie, masyw Wołoszyna i Koszystej, a także Giewont.
Z Gęsiej schodzimy na Rusinową Polanę (1180-1300 m). To rozległa łąka
górska, również słynąca z przepięknej panoramy Tatr. Na polanie znajduje się kilka zachowanych szałasów pasterskich. Zmieniamy kolor szlaku na niebieski i schodzimy w
kierunku Doliny Złotej. Wkrótce dochodzimy do tzw. Wiktorówek. Znajduje się tu kościółek w
stylu podhalańskim pod wezwaniem Matki Boskiej Jaworzyńskiej. Postawiony w roku 1936 na miejscu objawienia, jakiego doznała
w roku 1861 Marysia Murzańska. Często gościł tu papież Jan Paweł II, oczywiście przed rokiem 1978. W sierpniu 1992 roku
odbyła się tu uroczystość koronacji Matki Boskiej Jaworzyńskiej. Na spragnionych turystów zawsze czeka tu herbata :-) W kościółku
możemy wpisywać do specjalnej księgi swoje prośby, intencje i podziękowania. Od Wiktorówek idziemy dolinami Złotą i Filipka, aby zakończyć wycieczkę na
Polanie Zazadnia (907 m). Pozostaje nam powrót do Zakopanego. Ja poszedłem do wsi o wdzięcznej nazwie Małe Ciche i
stąd autobusem PKS powróciłem do miasta.
- Kuźnice-Hala Gąsienicowa 5 km/1h30min. (różnica poziomów 500 m) znaki

- Murowaniec-Rówień Waksmundzka 6 km/1h45min. (różnica poziomów 140 m) znaki

- Rówień Waksmundzka-Gęsia Szyja-Rusinowa Polana 2,5 km/50min. znaki

- Rusinowa Polana-Zazadnia Polana 3,7 km/1h (różnica poziomów 280 m) znaki


SZLAK V - Kuźnice - Hala Gąsienicowa - Zmarzły Staw -
Żleb Kulczyńskiego - Granaty - Krzyżne - Hala Gąsienicowa - Kuźnice
Opisanymi już wcześniej drogami idziemy szlakiem na Zawrat. Poniżej Zmarzłego Stawu znaki żółte odchodzą
w lewo. Wspinamy się w kierunku dolnego piętra Dolinki Koziej. Znaki zielone odchodzą na
Zadni Granat. My idziemy dalej szlakiem czarnym. Ścieżka prowadzi dnem dolinki, po czym wznosi się
do wylotu charakterystycznego żlebu, zwanego Rysą Zaruskiego. Żlebem w górę pod stromy kominek.
Następnie do rynny z ubezpieczeniami. Dochodzimy do piarżystego żlebu zwanego
Żlebem Kulczyńskiego. Żlebem w górę i wkrótce dochodzimy do
Orlej Perci. Skręcamy w kierunku Granatów i najpierw 20-metrowym kominkiem, a następnie
stokami Czarnych Ścian na Zadni Granat (2240 m). Idziemy dalej
i poprzez Pośrednią Sieczkową Przełączkę po paru minutach osiągamy najpierw Pośredni Granat (2234 m) a następnie Skrajny Granat (2225 m). Schodzimy w dół na Granacką Przełęcz (2145 m) i poprzez
bardzo efektowny trawers Orlich Turniczek i Orlą Basztę osiągamy przełęcz Pościel Jasińskiego.
Następnie poprzez Przełęcz Franciszka Nowickiego (2105 m), Wielką Buczynową Turnię (2184 m) i
Małą Buczynową Turnię (2127 m) docieramy na Krzyżne (2112 m).
Teraz szlakiem żółtym czeka nas dosyć długie zejście z powrotem na Halę Gąsienicową. Schodzimy w dół w kierunku Doliny Pańszczyca.
Mniej więcej w połowie drogi mijamy Czerwony Staw Pańszczycki (1654 m). Jezioro jest
małe i płytkie (0,3 ha i 0,9 m głębokości) i w okresach suszy prawie całkiem wysycha. Nazwę
zawdzięcza sinicom barwiącym głazy na kolor brunatno-czerwony. Dochodzimy do Doliny Pańszczycy, która
stanowi odgałęzienie Doliny Suchej Wody, a następnie poprzez dolinkę Dubrawiska i tzw.
Las Gąsienicowy, który jest zachowanym w stanie naturalnym przykładem karpackiego boru świerkowego, osiągamy schronisko Murowaniec.
- Kuźnice-Hala Gąsienicowa 5 km/1h30min. (różnica poziomów 500 m) znaki

- Hala Gąsienicowa (Murowaniec)-Żleb Kulczyńskiego-Zadni Granat 4,5 km/2h30min. (różnica poziomów 700 m) znaki

- Zadni Granat- Krzyżne 2 km/1h45min. znaki

- Krzyżne-Hala Gąsienicowa 6 km/2h (różnica poziomów 605 m) znaki


SZLAK VI - Kuźnice - Hala Gąsienicowa - Zawrat -
Świnica - Kasprowy Wierch
Jak w opisie szlaku II idziemy na Zawrat. Zmieniamy kolor szlaku na czerwony i kierujemy się zboczem
Zawratowej Turni (2247 m) i pod południową ścianą Niebieskiej Turni . Teraz czeka nas piękna i urozmaicona wspinaczka pełna ubezpieczeń.
Szczególne wrażenie robi 20-metrowa stroma skalna rynna. Po około 50 min. powinniśmy osiągnąć wierzchołek
Świnicy (2301 m), piękny, dwuwierzchołkowy szczyt królujący nad Doliną Gąsienicową. Widoki stąd nie bez racji uważane są przez wielu za jedne z najpiękniejszych w Tatrach.
Idziemy dalej, mijamy Świnicką Przełęcz (2051 m), trawersujemy zboczami Pośredniej Turni (2128 m)
oraz Skrajnej Turni (2096 m), aby wkrótce dojść do Przełęczy Liliowe (1952 m), która
stanowi umowną granicę między Tatrami Wysokimi a Zachodnimi. Teraz już tylko krok i jesteśmy na wierzchołku Kasprowego Wierchu (1987 m). Jeżeli ktoś ma jeszcze dość siły, może
niebieskim szlakiem zejść do Kuźnic. Ja wolałem jednak zjechać kolejką, choć oczekiwanie na wolne miejsce w wagoniku trwało dość długo :-(
- Kuźnice-Hala Gąsienicowa 5 km/1h30min. (różnica poziomów 500 m) znaki

- Hala Gąsienicowa (Murowaniec)-Zawrat 4,5 km/2h (różnica poziomów 660 m) znaki

- Zawrat-Świnica 1 km/50min. (różnica poziomów 140 m) znaki

- Świnica-Kasprowy Wierch 3,5 km/1h20min. (różnica poziomów 350 m) znaki


SZLAK VII - Kuźnice - Hala Gąsienicowa -
Karb - Kościelec - Hala Gąsienicowa - Kuźnice
Jak w opisie szlaku II dochodzimy do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Zmieniamy szlak na zielony.
Poprzez trawy i kosówki stroma ścieżka wyprowadza nas na siodełko w grani Małego Kościelca (1863 m) i
wkrótce jesteśmy na jego wierzchołku. Teraz krótkie zejście na Karb (1853 m),
płytką przełęcz oddzielającą Mały Kościelec od Kościelca. Idziemy w kierunku szczytu za znakami czarnymi.
Czeka nas ładna wspinaczka poprzez płyty, progi, półki i rynny skalne. Po około 40 min. od Karbu osiągamy wierzchołek Kościelca (2155 m).
Panorama z Kościelca jest bardzo ładna, jest on jedynym miejscem, z którego widać wszystkie
Stawy Gąsienicowe. Tą samą drogą schodzimy na Karb, ale do Murowańca wrócimy inną drogą. Szlakiem
niebieskim schodzimy poprzez rozległe blokowiska porośnięte zespołami porostów. Widzimy kilka stawów, które tworzą
małe "pojezierze" Doliny Gąsienicowej. Widzimy Kurtkowiec (1869 m) o pow. 1,56 ha i głębokości 1,4 m z
małą wyspą o pow. 670 m2, która jest najwyżej położoną wyspą w Polsce; Czerwone Stawki; Długi Staw (1781 m) o pow. 1,58 ha i głębokości
10,6 m. Dochodzimy do miejsca połączenia ze szlakiem na Świnicką Przełęcz i odtąd kierujemy się za znakami czarnymi. Pośród wielkich
głazów mijamy Litworowy Staw (1619 m), o pow. 0,48 ha i głębokości 1,1 m. Następnie przechodzimy
obok największego z trzech Żabich Stawków, zwanego Troiśniakiem, a później mijamy dwa kolejne
Dwoiśniak i Jedyniak. Wkrótce jesteśmy przy schronisku.
- Kuźnice-Hala Gąsienicowa 5 km/1h30min. (różnica poziomów 500 m) znaki

- Hala Gąsienicowa (Murowaniec)-Karb-Kościelec 4 km/1h45min. (różnica poziomów 670 m) znaki

- Karb-Hala Gąsienicowa 3,4 km/1h (różnica poziomów 345 m) znaki

Wykorzystano przewodnik Tatry wyd. Trawers,1994 oraz
Atlas Turystyczny Tatr Polskich wyd. Sport i Turystyka,1994

Aktualizacja 28.02.2007
|